środa, 1 sierpnia 2018

Pies w mieszkaniu.

http://www.zonaczarnywilk.pl/2018/08/pies-w-mieszkaniu.html

 "Taki duży pies w mieszkaniu, przecież on się męczy!" Ileż razy słyszałam to zdanie w swoim życiu. Ciągle jakby nie było żyje przekonanie, dość stereotypowe o tym, że do mieszkania to tylko mały pies albo w ogóle. Uważam, że jest to bardzo mylne myślenie, ponieważ nawet mały pies może się męczyć w mieszkaniu np. nie ma odpowiedniej ilości spacerów, gdyż właściciel stwierdzi, że jego pies jest "kuwetkowy" i nie musi tak często wychodzić. Co jest nieprawdą! Pies to pies nieważne jakich rozmiarów. Psu należy dostarczyć odpowiednią ilość bodźców. 
Oczywiście posiadanie domu z ogrodem w dużej mierze ułatwia wyprowadzanie psa za potrzebą, gdy pogoda jest niesprzyjająca. Natomiast należy pamiętać, że mieszkanie to po prostu miejsce odpoczynku psa.
Jeżeli chcemy sprawić sobie psa do mieszkania to musimy wziąć pod uwagę parę kwestii. Przede wszystkim, czy posiadamy na tyle czasu? Nasza Zona spokojnie zostaje w domu na około 8-9h gdy jesteśmy w pracy (żeby nasz pies potrafił zostawać sam w mieszkaniu należy go tego stopniowo nauczyć, aby nie był utrapieniem dla sąsiadów pod naszą nieobecność). Natomiast po tym czasie wiemy, że musimy wracać prosto do domu aby Zona mogła wyjść na dwór za swoimi potrzebami. Dlatego jeżeli ktoś chce mieć psa, a nie ma go w domu po 12h czy nawet dłużej - to niech wybije to sobie najlepiej z głowy. Z psem należy wychodzić minimum 3 razy dziennie i zapewniać mu odpowiednią dawkę ruchu. Przyznaję, że u nas niecodziennie Zona chodzi na kilkugodzinne spacery, niestety. Staramy się jej to rekompensować tym, że wtedy bawimy się z nią przed blokiem rzucając piłki, czy robiąc spacery po osiedlu i tym samym pozwalając obwąchiwać wszystko wkoło. A gdy tylko jest możliwość to zabieramy na rożne wspólne wypady. Pamiętajmy natomiast, że spacery są bardzo ważne dla naszego psa i nie chodzi tu tylko o kwestię wybiegania, a zaspokojenia jego potrzeb psychicznych. Ja z Zoną praktykuję tzw. "luźne spacery" tzn. gdy się nigdzie nie spieszę biorę Zonę na smycz i spokojnie idę na spacer pozwalając tym samym aby Zona wąchała sobie każdy krzak, latarnie czy napotkany kamyk. I uwierzcie mi, że potrafi przyjść po takim maratonie wąchania nieźle zmęczona.
Mieszkając z psem należy oczywiście zapewnić mu miejsce na kojec. Gdzieś gdzie pies jak poczuje taką potrzebę znajdzie spokój i będzie mógł odpocząć od całego zgiełku. Jednak miejmy na uwadze to, że posiadanie dużego mieszkania wcale nie oznacza tego, że pies będzie spał na drugim jego końcu, wręcz przeciwnie rozłoży się nam tuż pod samymi nogami. Tak właśnie ma nasza Zona, posiada swoje legowisko, ale gdzie najczęściej leży? Oczywiście w przejściu, że ciężko ją nawet ominąć.
Osobiście uważam, że mieszkanie w bloku nie jest przeszkodą w posiadaniu dużego psa pod warunkiem, że pamiętamy o kilku ważnych zasadach. Mogłabym nawet rzec, że psy mieszkające w bloku mogą mieć często lepiej niż te mieszkające w domkach. Gdyż nie oszukujmy się, ale są takie psy, które nigdy nie opuściły swojego podwórka. Także duży pies w mieszkaniu, jak najbardziej, ale kierujmy się przede wszystkim w takich kwestiach rozsądkiem i wybierzmy psa odpowiedniego dla nas i naszego stylu życia.

2 komentarze:

  1. Znamy wiele dużych psów (onki, dog niemiecki [w domu z jamnikiem], dobermany, husky, x2 rottweiler [jedno mieszkanie]) którzy mieszkają w bloku czy kamienicy i mają się doskonale. Właśnie jak piszesz, o ile zadbasz odpowiednio o psa to może mieszkać gdziekolwiek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby wszyscy mieli tylko tego świadomość. Niestety wiele ludzi np. wybiera psa nieodpowiedniego dla siebie i swojego stylu życia.
      Z resztą najwięcej do powiedzenia na ten temat mają zawsze osoby, które nie mają psów, ba nawet nigdy ich nie posiadały ;)

      Usuń