piątek, 27 października 2017

Higiena uszu







Uszy u psów są jednym z najważniejszych dla nich narządów. Badania naukowe dowiodły, że psy są w stanie usłyszeć dźwięki, jakich my ludzie nigdy nie będziemy w stanie zarejestrować. Dlatego też pielęgnacja psich uszu to obowiązek każdego właściciela.
W zależności od rasy, psy mogą mieć przeróżne kształty i wielkość uszu. Jedne rasy takie jak właśnie np. Owczarki niemieckie, Buldog francuski charakteryzują się stojącymi uszami, to natomiast Bloodhound, czy Cocker spaniel mają uszy oklapnięte. I to właśnie psy z tzw. oklapniętymi uszami mają z nimi najwięcej problemów. Wynika to z powodu gorszej ich wentylacji, co w związku z tym może powodować stany zapalne. Psy z postawionymi uszami rzadziej mają takie problemy, ale nie oznacza to, że nie mają ich wcale.

Zona swego czasu zmagała się z zapaleniem ucha, dlatego też musimy być w tej kwestii ostrożni i dobrze ją obserwować by zapalenie nie powróciło.



Higiena uszu u psa wbrew pozorom nie jest niczym trudnym. Najważniejsze to regularna obserwacja stanu uszu tj czy ucho w środku nie jest zaczerwienione lub czy nie wydobywa się z niego nieprzyjemny zapach (może to być przyczyną infekcji). Również należy obserwować czy nasz psiak wykazuje takie zachowanie jak: trzepanie uszami, przekręcanie głowy na jedną stronę lub intensywne drapanie ucha. Jeżeli tak się dzieje trzeba reagować, czyli sprawdzić czy nic nie dostało się do środka i jeżeli nie jest zaczerwienione wyczyścić - w innym przypadku udać się do weterynarza!

Czyszczenie uszu u psa najlepiej wykonywać przy użyciu odpowiedniego preparatu. Na rynku dostępnych jest wiele różnych środków. My stosujemy Otiseptol Emulsja do przemywania uszu dla psów i kotów.



Otiseptol z olejkiem migdałowym jest dermokosmetykiem weterynaryjnym, którego składniki pozwalają na usunięcie woskowiny. Rozmiękcza nadmiernie zrogowaciały naskórek, co pozwala na jego łatwe usunięcie i szybką regenerację.
Wskazania:
Higiena zewnętrznego przewodu słuchowego i małżowiny usznej.
 
Składniki wg INCI:
Aqua, Ceteareth-12, Benzalkonium Chloride, Parfum, Almond oil Glycereth-8-Esters.

Koszt butelki 100ml to ok 25-30 zł.

Zabieg czyszczenia uszu wykonujemy w następujących krokach:

Krok 1). Aplikujemy preparat do uszu psa. W przypadku emulsji Otiseptol od 5-30 kropli do ucha - w zależności od wielkości psa. Buteleczka z emulsją zawiera specjalną wydłużoną końcówkę mającą na celu ułatwić aplikację. Ja osobiście mimo wszystko wolę nabrać emulsję, która jest dość gęsta do strzykawki i w ten sposób zaaplikować ją do ucha Zony, gdyż nie mam aż na tyle siły aby dobrze nacisnąć butelkę i skontrolować czy do ucha dostała się jej odpowiednia ilość.

Krok 2). Należy wymasować małżowinę uszną u jej podstawy tak przez około 20 sekund, aby emulsja się dobrze rozprowadziła. To dla Zony z pewnością najprzyjemniejszy moment ;).

Krok 3). Po wymasowaniu ucha dajemy psiakowi możliwość wytrzepania płynu z ucha - a każdy tak zrobi :).

Krok 4). Za pomocą gazika bądź płatka kosmetycznego nałożonego na palec wycieramy ucho w środku tak by pozbyć się resztek preparatu a ucho było suche.
Nie należy używać w tym celu waty! Gdyż resztki włókien mogą pozostać w kanale słuchowym.

Bardzo ważne jest również, aby pilnować by do ucha psa nie dostała się woda. Szczególnie ważne jest to podczas kąpieli, należy wtedy tak kąpać aby jak najbardziej ochronić uszy. Jeżeli woda dostanie się podczas zabawy należy postarać się uszy dobrze wysuszyć.

Zabieg czyszczenia uszu nie powinien być wykonywany zbyt często, aby nie podrażnić ucha. Jeżeli psiak nie ma problemów z uszami to według mnie porządne czyszczenie wystarczy raz na miesiąc. Należy jednak pamiętać o regularnych kontrolach stanu uszu naszych pupili tak jak to wspominałam powyżej.

Nie wszystkie psy dobrze znoszą czyszczenie uszu dlatego tak ważne jest ich nagradzanie tuż po jego wykonaniu :).
Otiseptol stosujemy już od dłuższego czasu. Sprawdza się u nas dość dobrze dlatego nie eksperymentuje z innymi preparatami tego typu.
Jeżeli Wy natomiast macie jakieś swoje godne polecenia preparaty do pielęgnacji uszu to dajcie znać :).



2 komentarze:

  1. Alex po prostu nie cierpi czyszczenia uszu. Wynika to chyba z tego, że kiedyś miał zapalenie i czyszczenie ich to była dla niego tortura - przymusowa. Do dzisiaj niechętnie poddaje się temu zabiegowi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No z pewnością nie należy on do najprzyjemniejszych, Zona bardzo nie lubi etapu podawania preparatu do ucha, a samo wycierania jakoś znosi, ale fakt ze zabieg ten dla psów nie zawsze jest przyjemny tym bardziej jak zwierzak zmagał się z problemami ucha. Smaki jednak zawsze trochę te czynność im wynagradzają;)

      Usuń