środa, 9 września 2015

Czechy - Adršpach Skalne Miasto z czarnuchem




Adršpach Skalne Miasto w Czechach - słyszałam, że warto zwiedzić. No tak, ale jechać z mojego miasta specjalnie tam tylko na jeden dzień? Hmm  trochę za daleko. No więc zaplanowaliśmy, że w pierwszej kolejności zatrzymamy się w Karpaczu - relacje macie tutaj [LINK]. A następnie stamtąd wybierzemy się na wycieczkę do Czech, żeby zwiedzić to polecane przez wielu miejsce. Przed wyjazdem próbowałam znaleźć w internecie informacje jak wygląda zwiedzanie tego miejsca z psem, lecz niestety nie znalazłam. Tak więc postanowiłam sama opisać jak wyglądało to z naszej strony.
Dojazd z Karpacza do Adršpach trwał około godziny. Naprzeciw kasy biletowej w odległości około 100 m znajduje się duży parking samochodowy. Koszt to 100 CZK (trochę dużo według nas) - należy posiadać korony czeskie, gdyż nie ma możliwości płacenia polską walutą. Bilet wstępu dla dorosłej osoby kosztuje - 70 CZK, dla studentów (czyli nas ;) ) - 35 CZK, a za psa płacimy 10 CZK, natomiast dzieciaczki do lat 3 wchodzą za darmo. Przy kasie biletowej była informacja, że psa należy prowadzić na smyczy i w kagańcu. Zona na smyczy była, ale kaganiec chcieliśmy jej oszczędzić - posiadaliśmy go oczywiście w plecaku w razie konieczności założenia. Przechodząc przez kasy biletowe byłam przekonana, że pracownicy wpuszczający na teren Skalnego Miasta zwrócą nam uwagę co do braku kagańca na pysku, ale tak się nie stało - lepiej dla nas ;)
Przy zakupie biletów dostaliśmy dodatkowo w kasie biletowej papierową torebkę dla Zony oraz ulotkę informacyjną z mapą Skalnego Miasta. Mapa taka znajduje się również zaraz przy wejściu na szlak. Warto posiadać mapę, gdyż na niej zaznaczone są wszystkie ważne punkty dla tego miejsca, które mijamy.
Ruszyliśmy w drogę zielonym szlakiem prowadzącym do małego wodospadu (koło jeziorka), trasa ta jest płaska i doskonale nadaje się do pokonania jej wózkiem. Na schody napotykamy się dopiero w dalszej części szlaku.






Już na początku wędrówki, widzimy ogromne skały. Pierwsze dwie skały jakie mijamy na trasie to Dzban i Głowa Cukru. Były miejsca gdzie pozwoliliśmy Zonie na odrobinę ochłody, bo nie odpuści jak widzi wodę. Oczywiście cały czas była na smyczy pod naszą kontrolą.


Po kilkunastu minutach spaceru dochodzimy do Bramy Gotyckiej, która sprawia wrażenie wejścia do innego świata. Klimat robi się chłodniejszy niż wcześniej. Bardzo wysokie skały pomiędzy, którymi poruszamy się pobudzają wyobraźnię.
Następnie wchodzimy na Słoniowy Rynek. Nazywa się tak z racji tego, że skały przypominają kilka stojących obok siebie słoni.
Idąc dalej mijamy skałę przypominającą Ząb. Na lewo znajduje się Diabelski Most z 21 metrowym sklepieniem, a dalej Wieża Św. Elżbiety i Gromowy Kamień, z którym wiąże się pewna historia. Dalej idziemy w stronę jaskini z  Wielkim Wodospadem. Niestety pech chciał, że nie mieliśmy możliwości zobaczyć atrakcji związanej z Wielkim Wodospadem. A mianowicie wchodząc do jaskini widzi się wysoki, ale cienki strumień wodospadu, który w momencie jak uzbiera się większa liczba ludzi i wszyscy zaczną krzyczeć 3 razy "Karkonoszu daj nam wody". Wodospad zamienia się w bardzo duży i silny strumień zalewający prawie wszystko do barierek. Nas ta atrakcja ominęła, gdyż wystąpiła jakaś awaria.
Obok Wielkiego Wodospadu można skorzystać z krótkiego rejsu łódką po jeziorku. My nie skorzystaliśmy, bo gdzie z Zoną mielibyśmy się tam pchać? ;)
Od tego miejsca zaczyna się droga powrotna , ale nie tym samym szlakiem lecz bardziej dookoła.
Po krótkim odpoczynku ruszyliśmy dalej. 
Wtedy zaczęło się wchodzenie po wydeptanych z gleby schodach, czyli bardziej pod górkę. Następnie mijając formy skalne Kochankowie zaczęły się schody drewniane, dość szeroko rozstawione raz w górę, raz w dół co było dość męczące w panujący wtedy upał. Zona trzymana przez nas za szelki, które posiadają rączkę dość dobrze sobie radziła w chodzeniu po nich. Tak po kilkudziesięciu minutach dotarliśmy do skalnej kaplicy i miejsca gdzie mogliśmy odpocząć. 

Idąc dalej zielonym szlakiem trzeba się wspinać po schodach (jest ich bardzo dużo) do Wielkiej Panoramy, gdzie znajduje się miejsce widokowe, na kilka ważniejszych skał w Adršpach.  Tam udałam się już sama z ciekawości, a moim towarzysze podróży chwile na mnie zaczekali ;) Porobiłam parę zdjęć m.in charakterystycznych skał zwanych Starostą i Starościną i wróciłam do swoich. Z pewnością ta część trasy nie jest dla psa.
Z tego miejsca, przejściem awaryjnym (przerywana linia na mapie), wróciliśmy do skrzyżowania ze ścieżką, którą zaczynaliśmy.
Na sam koniec pozostawiliśmy obejść niebieskim szlakiem Zalany Kamieniołom - spokojne jezioro otoczone skałami z czystą wodą w kolorze zieleni i widocznymi pływającymi w niej dość dużymi rybami.
Co do jeziora to znajduje się tam tabliczka zakazująca kąpieli dla ludzi. Z racji tego, że nie byliśmy tam jedyni z psiakiem widzieliśmy, że psy się tam kąpią, to i my na chwilę na to pozwoliliśmy Zonie, ale w miejscu bardziej oddalonym od grupy ludzi i sprawując nad nią cały czas kontrolę.
Obejście jeziora jest spokojne lecz w pewnym momencie przy samym końcu znajdują się schody, których Zona bardzo nie lubi. A mianowicie metalowe dość długie, dziurawe schody, po których trzeba było zejść. Skończyło się na tym, że trzeba było Zonę znieść a malutka i leciutka to ona nie jest, ale daliśmy radę - no ok mój partner dał radę ;).


Tak oto po paru godzinach nasza wycieczka dobiegła końca. Było dość duszno, więc wszyscy czuliśmy zmęczenie.
Czy polecam Adršpach z psem? W sumie tak, ale nie w upały i tylko gdy pies potrafi chodzić grzecznie przy nodze. Z małymi psami jest mniejszy problem, bo gdy są schody weźmiecie na ręce i z głowy, niestety dla dużych psów pojawia się problem w niektórych miejscach. Byli ludzie z psami, którzy zawracali w momencie schodów i się temu nie dziwie, bo gdyby nie szelki to nie poszło by nam na schodach tak łatwo.
W każdym razie kolejne miejsce z Zoną uważam za zaliczone.
Jeżeli macie jakieś pytania to z chęcią odpowiem :)

Pozdrawiamy!


10 komentarzy:

  1. My w tym roku byłyśmy na wakacjach w Górach Stołowych i w planach miałam również podjechać właśnie do Skalnego Miasta, ale były takie upały, że z bólem serca musiałam odpuścić, bo Abi zagotowałaby się na miejscu ;) Dobrze, że Wam się udało :D Ale mimo wszystko wybyłyśmy nad pobliskie jezioro i muszę przyznać, że Czesi to przesympatyczny naród :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że w upały sobie odpuściłyście, warto pojechać jak jest chłodniej, wtedy przyjemniej się spaceruje :)

      Usuń
  2. No to znam kolejne fajne miejsce na wakacje za rok.

    OdpowiedzUsuń
  3. Byłam w skalnym mieście jeszcze w szkole i bardzo mi się podobało. Uwielbiam Czechów! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie trafiłam na tego bloga i całe szczęście, bo wybieramy się we wrześniu do Kudowy i planujemy zwiedzanie Skalnego Miasta. Bardzo dziękuję za fotoreportaż - teraz jestem pewna, że damy radę z naszym czworonogiem (rasa West). Znajomi nas straszyli, żeby go nie zabierać, gdyż trzeba tam chodzić po drabinkach, ale po obejrzeniu Waszego bloga stwierdzam, że chyba nie jest tak źle....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, że relacja z naszej wycieczki się przydała :) z pieskiem rasy West myślę, że sobie poradzicie - zawsze to łatwiej wziąć na ręce, niż takiego naszego czarnucha ;) są momentami miejsca cięższe do przejścia gdzie małymi łapkami może być mu ciężej przejść. My nie wszędzie dotarliśmy, gdyż było już za dużo wchodzenia i za duszno, ale najważniejsze punkty zostały zaliczone :)
      Życzę udanej wycieczki do Skalnego Miasta :)

      Usuń
    2. Witam, przepraszam, że tak zawracam głowę ale chciałam jeszcze zapytać, czy potrzebny był Państwu paszport dla Zony przy przekraczaniu granicy? Pozdrawiam
      Marzena

      Usuń
    3. To żadne zawracanie głowy z przyjemnością odpowiadam na wszystkie pytania ;)
      Mieliśmy paszport dla Zony ze sobą ale nikt ani razu o niego nie pytał ani nie mieliśmy potrzeby używania go...zawsze na wszelki wypadek mamy go ze sobą i książeczkę weterynaryjna Zony.
      Pozdrawiam i wrazie jakichkolwiek pytań prosze śmiało pisać ;)

      Usuń